  Wieczorem  3 wrzenia  w sztabie  10 armii niemieckiej  panoway  optymistyczne nastroje.  Genera
Reichenau przekonany, e przed frontem jego zgrupowania nie ma ju zwartych jednostek polskich wyda
swoim oddziaom rozkazy szybkiego marszu w kierunku Warszawy.5 dywizji piechoty,2 dywizje pancerne i
dywizja lekka miay naciera  w pasie o szerokoci 20 km.  Na lewym skrzydle posuwaa si  8 armia w
skadzie 4 dywizji piechoty. Siy niemieckie wsparte byy potn~ artyleri~ i lotnictwem.Dowdca tak
silnego zgrupowania mia prawo do pewnoci siebie.                                                  
  Tymczasem po drugiej stronie frontu,na linii rzek Warty i Widawki jednostki Armii 'd' zajmoway
uprzednio  przygotowane  pozycje  obronne.   3  dywizje  piechoty  byy  wprawdzie mocno wykrwawione
trzydniowymi  walkami opniaj~cymi,  lecz nadal  stanowiy  zwarty  zwi~zek  operacyjny.  Otrzymane
wzmocnienie w postaci  2 DP Legionw  i  Kresowej Brygady Kawalerii nie byo wprawdzie wystarczaj~ce
jednak nieco poprawio sytuacj armii.  Na lewym skrzydle  koncentrowaa si odwodowa Armia 'Prusy'.
Zgrupowanie to nie brao do tej pory  udziau w walkach.  ~cznie naprzeciw si  8 i 10  armii stao
7 polskich dywizji piechoty  i  3 brygady kawalerii.  Na obszarze operacyjnym armii 'd' i 'Prusy'
znajdoway si ponadto dwa bataliony czogw 7TP.  W oddziaach tych armii znajdowao si  ponad 50%
penowartociowego  sprztu  pancernego,  jakim  dysponowaa  armia  polska.  Czogi 7TP  jakociowo
dorwnyway niemieckim czogom PzKpfw III i IV.Jednak naprzeciw 100 polskich czogw stao ponad 800
czogw niemieckich, zgrupowanych w 3 wielkich jednostkach pancerno-motorowych.                     
  Cho Niemcy posiadali  znaczn~ przewag  w iloci jednostek,  wsparciu artyleryjskim i lotnictwie,
to jednak m~dre wykorzystanie si polskich  mogo znacznie wyhamowa impet uderzenia nieprzyjaciela.
Genera Rommel, dowdca Armii 'd',  liczy na wspdziaanie wycofuj~cej si z Wielkopolski Armii
'Pozna', ktra miaa wykona odci~aj~ce kontruderzenie na skrzydo 8 Armii niemieckiej.           
  Jak si okazao, nadzieje na wspprac z s~siednimi armiami byy ponne.Brak wspdziaania armii
polskich  wykorzystali Niemcy.  Gwne  kierunki  natarcia  wojsk  8 i 10 armii  odpowiaday  liniom
rozgraniczenia pomidzy polskimi zgrupowaniami.  Tak przeprowadzone uderzenie, przy biernej postawie
armii  'Pozna' i 'Prusy',  doprowadzi musiao do przeskrzydlenia  Armii 'd'  i koniecznoci jej
wycofania.                                                                                          
  Gwny nacisk wojsk niemieckich  zaznaczy si na odcinku Gr Borowskich na styku z Armi~ 'Prusy'.
Naciera  tu  XVI Korpus Pancerny  w skadzie  2 dywizji pancernych  i  2 dywizji piechoty.  Sabo
jednostek polskich na tym kierunku i brak aktywnego przeciwdziaania armii s~siedniej doprowadzi do
przeamania pozycji  w  Grach Borowskich  i  bezporedniego zagroenia  tyw  Armii 'd'.  Prawe
skrzydo armii obchodzi  niemiecki XIII korpus  w skadzie  24 i 30 DP.  Zaplanowane kontruderzenie
Armii 'Pozna' na tym kierunku nie doszo do skutku.  Zagroona obustronnym okr~eniem  Armia 'd'
musiaa wycofa si  z gwnej pozycji obronnej.  Odwrt armii  stwarza bezporednie zagroenie dla
odzi - gwnej bazy zaopatrzenia jednostek  dziaaj~cych na tym obszarze.  Ponadto nie moga zosta
bezpiecznie przeprowadzona mobilizacja jednostek drugiego rzutu, maj~cych wzmocni Armi 'd'.    
  Podczas, gdy armia ta wycofywaa si pod naporem wojsk niemieckich,  Armia 'Prusy' toczya cikie
walki  na  kierunku  piotrkowskim.  XVI KPanc  po przeamaniu  obrony  na linii rzeki Prudki uderzy
bezporednio na Piotrkw.  Brak konsekwentnie realizowanej,  spjnej koncepcji przeprowadzenia bitwy
obronnej, oraz elementarne  braki w dowodzeniu  na szczeblu armii spowodoway,  e jednostki polskie
byy  kolejno  niszczone.   Du~  czci~  winy  mona  obarczy  dowdc  armii  'Prusy',  generaa
Dba-Biernackiego.  Swymi rozkazami doprowadzi do klski podlegych mu jednostek. Z jego to wanie
inicjatywy wyznaczono pozycje obronne  19 DP ( nie w miecie,  nie za rzek~, tylko w szczerym polu).
Dziki tej decyzji dywizja, pomimo zaciekej obrony, zostaa zniszczona ju 5.IX. Take umieszczenie
13 DP bez powi~zania z pozostaymi jednostkami armii rwnie byo pomysem Dba-Biernackiego. Pomimo
bohaterskiej obrony onierzy 19 i 13 DP, XVI Kpanc ju 7 wrzenia przeama ostatni~  rubie obrony
pod Tomaszowem Mazowieckim. Droga na Warszaw staa otworem.                                        
   Zastanowi si mona, co by si stao, gdyby Armia 'Prusy' utrzymaa swoje pozycje pod Piotrkowem
do 9 wrzenia, nawet kosztem olbrzymich strat...                                                    
Jak wpynoby to na moliwo wycofania si armii 'Pozna' i 'Pomorze' poza barier wielkich rzek ?
  W walkach  z  wojskami  8 i 10 armii  znaczn~ rol odegrao  polskie lotnictwo bombowe.  Dywizjony
bombowcw  PZL 37 o  skutecznie opniay posuwanie si  kolumn pancernych  XVI korpusu.  Nie byy
jednak w stanie zniszczy,  ani zatrzyma potnego taranu pancernego.  W bitwie pod Piotrkowem  nie
wykorzystano naleycie batalionw czogw 7 TP. Rozproszenie polskich si pancernych spowodowao, e
byy one niszczone przez przewaaj~ce siy nieprzyjaciela. Nie wykorzystano szansy stworzenia choby
lokalnej przewagi  mog~cej zahamowa  niemieckie natarcie.  Duchem ofensywnym wykazaa si natomiast
polska kawaleria.  2 psk z Woyskiej Brygady Kawalerii przeprowadzi skuteczny, nocny wypad na tyy
wojsk niemieckich,  niszcz~c  skady paliwowe,  i pewn~ ilo czogw.  Weterani spod Mokrej  po raz
kolejny uszczuplili siy XVI Kpanc.  Wypad na Kamiesk nie mia znaczenia operacyjnego i nie wpyn~
na losy armii 'd' i 'Prusy',jednak przynis efekt moralny. Strzelcy konni kolejny raz przeamali
mit niezwycionoci niemieckich wojsk pancernych.                                                  
  Wrzeniowe losy polskich jednostek walcz~cych na poudnie od odzi w dniach 4-9 wrzenia potoczyy
si rozmaicie. Armia 'd',pomimo utraty dowdcy,jako zwarta cao zdoaa przebi si do Modlina,
zasilaj~c szeregi obrocw twierdzy.                                                                
  Rozbite i zdziesi~tkowane oddziay  Armii 'Prusy'  wycofay si za Wis, i tam, po reorganizacji,
prboway przebija si w kierunku Rumunii. Czogi z 1 batalionu czogw weszy w skad Warszawskiej
Brygady  Pancerno-Motorowej  i  walczyy  pod  Tomaszowem  Lubelskim  z  niemieck~  4 Dywizj~ Lekk~.
  Losy polskich jednostek  armii  'd' i 'Prusy'  wiadczy mog~  o  niezwykej bitnoci onierza
polskiego, ktry nie traci ducha bojowego,pomimo kolejnych sukcesw nieprzyjaciela. Bez odpoczynku,
pod bombami lotnictwa, maszerowa i walczy, tak, jak umia najlepiej.                              
                                                                                                    
                                                                                                    
                                                                                                    
                                                                                                    
                                                                                                    
                                                                                                    
